25 stycznia 2012 | ♥
w nas wszystkich, w nich wszystkich musi coś być, tak samo jak jest we mnie i w Tobie. i ktoś mi kiedyś powiedział o Twoich oczach i zignorowałam, by potem już nie móc przestać się w nie wpatrywać, choć teraz uciekam wzrokiem i wyrażam swoją pogardę dla wszystkiego co jest jakkolwiek z Tobą związane.
mówiłeś, że jesteś człowiekiem z blizną, no i jesteś, tylko nikt jej nie widzi. nie widzi nikt, że tą bliznę masz gdzieś na duszy, gdziekolwiek ona jest. może na karku, a może gdzieś pomiędzy komorami serca, a być może nie masz jej wcale co podejrzewam już od wielu miesięcy. oboje dobrze wiemy, co mogłoby się stać, gdyby polało się więcej wódki i minęło więcej czasu, co mógłbyś mi powiedzieć, a czego już wtedy się bałeś i uciekałeś od moich pytań, od słów, których w końcu nie wypowiedziałam. jestem, byłam i będę tchórzem, blokuje mnie strach i wstyd, to co zwykle.
wiem, że milczenie nie zawsze jest złe, ale zawsze oznacza pewien rodzaj bólu, który objawia się brakiem snów, pustym wzrokiem i niespokojną głową.